Kup bilet

Akcja „Mosty” // Tamten rok, dwudziesty pierwszy…

Po ogłoszeniu wyniku plebiscytu na Górnym Śląsku narastało napięcie. Niemcy spodziewali się wybuchu powstania. Nie wiedzieli jednak, kiedy i jak powstanie się rozpocznie. A rozpoczęło się „hucznie” i z „fajerwerkami”.

Na zdjęciu oddział „Grupy Wawelberga” i zniszczona w akcji „Mosty” linia kolejowa pod Kędzierzynem, Narodowe Archiwum Cyfrowe

Na zdjęciu oddział „Grupy Wawelberga” i zniszczona w akcji „Mosty” linia kolejowa pod Kędzierzynem, Narodowe Archiwum Cyfrowe

Teren plebiscytowy był obszarem zdemilitaryzowanym, jednak w razie wybuchu walk Niemcy byli gotowi, by wprowadzić swoje wojska. Z nimi musiałyby walczyć nieregularne oddziały powstańców, co prawda wspierane nieoficjalnie przez Polskę, lecz gorzej wyposażone. By usunąć tę przewagę Niemców opracowano plan akcji o kryptonimie „Mosty”. Akcję przygotował kpt. wojska polskiego Tadeusz Puszczyński, pseud. „Konrad Wawelberg”. Cel był prosty: odcięcie Górnego Śląska od Niemiec, by w ten sposób opóźnić wprowadzenie wojsk niemieckich. Aby to osiągnąć, należało zniszczyć połączenia kolejowe, głównie mosty, tunele i przepusty oraz uszkodzić łączność telegraficzną.

Kpt. Puszczyński znakomicie opracował akcję. Jego grupa, zwana potocznie Grupą Wawelberga, długo przygotowywała się do zadania. Grupę tworzyli ochotnicy z Polski, jedynie niewielka jej część składała się z Górnoślązaków – górników i byłych saperów armii niemieckiej, a więc ludzi obeznanych ze środkami wybuchowymi.

Dużą część działań akcji „Mosty” przeprowadzono w ciągu 2–3 godzin na odcinku ok. 90 km. Wzięło w niej łącznie udział 64 żołnierzy. W tym czasie wysadzono 9 obiektów, natomiast w okresie od 10 marca (a więc jeszcze przed powstaniem) do 9 czerwca „Grupa Wawelberga” zniszczyła łącznie 49 mostów. Niemcy byli kompletnie zaskoczeni, co natychmiast wykorzystali powstańcy, zajmując bardzo szybko obszar aż po Odrę.

Straty „Grupy Wawelberga” były niewielkie. Nikt nie zginął, Niemcy wzięli do niewoli 12 żołnierzy. W późniejszym etapie III powstania kpt. Puszczyński dowodził odziałem szturmowym, zwanym oddziałem Wawelberga.

Jan Sasor

 

 

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn