Kup bilet

Sztuka w przybliżeniu // Aleksander Jędrzejewski – „Paryż”

Kolekcję sztuki Muzeum Śląskiego w Katowicach znacząco wzbogacono w latach międzywojennych o reprezentatywne dzieło pod tytułem „Paryż”  Aleksandra Jędrzejewskiego, absolwenta warszawskiej Szkoły Sztuk Pięknych i członka Bractwa Świętego Łukasza – ugrupowania artystów hołdujących dawnym mistrzom i wirtuozerii warsztatu malarskiego. Nadsekwańska metropolia, zwana wówczas stolicą świata, ukazana monumentalnie z lotu ptaka, prezentująca się nieco onirycznie w oparach miejskich dymów, przyciąga rozmachem. Paryż przedstawia się imponująco: historyczny i dynamiczny zarazem, tętniący intensywnym ruchem automobilów i przechodniów wokół symbolicznie pojętego jądra – potężnego pomnika ku czci bohaterów pamiętnej rewolucji i wojen napoleońskich.

Obraz stolicy francuskiej, a właściwie jednego miejsca – Place de l’Étoile (dziś Place Charles de Gaulle) – artysta zrealizował na płótnie w technice olejnej. Znamienne, że nie tylko inni malarze, lecz także pisarze i publicyści odczuwali Paryż podobnie, rejestrując jego atmosferę na kartach powieści, na łamach gazet. Już w pozytywistycznej Lalce Bolesława Prusa czytamy, że nad Sekwaną „ruch powozów, omnibusów i ludzi pieszych zwiększa się w zastraszający sposób”, a Gabriela Zapolska, młodopolska korespondentka krajowych gazet, stwierdzała, że tam „wszystko się plącze, kłębi, wre, błyska, triumfuje”. Nie inaczej uwiecznił capitale du monde słowacki rówieśnik Jędrzejewskiego Alexander Križka, zasiadłszy na tarasie Café de la Paix przy placu Opery: oto „dudniące, wirujące, kręcące się, podobne do tumanu miasto, spieszące nurty samochodów i ludzi, węże bulwarowych piechurów, wśród których wszystkie paryskie typy, figury i grupy maszerują przed tobą w barwach iście dantejskich. Zobaczysz olbrzymie mrowisko pełne ponaglenia, zgiełku, bezczynności i zabawy. Usłyszysz dźwięczenie i brzęczenie aut, jazgotliwe rozmowy i śmiech, poczujesz zapach perfum, wychwycisz uwodzicielski błysk w oczach – aż w głowie ci się z żalu zakręci i obraz zacznie się zlewać w szarą, bezbarwną mgłę… Kawa nigdy nie smakuje lepiej niż wtedy”.

Wiele prawdy zawierają te zupełnie paralelne wizualne i tekstualne wizje Paryża. Oby jak najszybciej powróciła doń, i do naszych miast, życiodajna energia ruchu.

opracowanie: Michał Burdziński


Night In Venice by Kevin MacLeod
Link: https://filmmusic.io/song/5763-night-in-venice
License: http://creativecommons.org/licenses/by/4.0/

 

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn