Kup bilet

Katowice – Kopalnia Wujek

19 lutego 2021

Kategoria:
Industrialne dziedzictwo dawniej i dziś

Chociaż pole górnicze „Oheim” nadane zostało już w 1842 roku to wydobycie w tym miejscu uruchomiono dopiero w 1899 roku. Ciekawostką jest nazwa, która oznaczała w języku niemieckim wuja bądź stryja. Osobami ubiegającymi się o nadanie zakładu byli Franz Winckler oraz Albert von Sallawa. Trudno jednak jest stwierdzić na cześć jakiej osoby pole otrzymało tą nazwę. Po przyłączenia części Górnego Śląska do Polski spolszczono nazwę kopalni na zdrobnienie „Wujek”. Kopalnia ta z pewnością jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych zakładów wydobywczych w Polsce. Załoga zakładu zapisała się w historii kraju akcją protestacyjną skierowaną przeciw wprowadzeniu stanu wojennego w 1981 roku zakończoną tragiczną interwencją milicji, w której zginęło dziewięciu górników. Równocześnie przez długie lata kopalnia mogła pochwalić się opinią jednej z największych oraz najnowocześniejszych w górnośląskim zagłębiu węglowym.

Pocztówka ze zbiorów Muzeum prezentuje panoramiczne ujęcie zabudowań zakładu. Wizerunek został wykonany na początku lat 20. XX wieku przez znanego śląskiego fotografa Maxa Steckla. Na przedpolu kopalni widoczne są charakterystyczne zabudowania osiedla górniczego w rejonie ulic Wrębowej i Przekopowej. W obrębie kopalni możemy rozpoznać konstrukcje szybów „Kramsta” (obecnie „Krakus”) oraz „Hohenlohe” (późniejsza „Lechia”) wraz z zabudowaniami sortowni węgla, maszyn wyciągowych i innych obiektów towarzyszących produkcji. W dniu dzisiejszym powtórzenie fotografii z tego miejsca jest niemożliwe, ponieważ widok na kopalnie zasłaniają drzewa, które wyrosły w rejonie skarpy. Obecny wizerunek kopalni „Wujek” wykonany został z wysokości osiedla przy ulicy Przodowników. Do historii zakładu nawiązuje położony centralnie na zdjęciu szyb „Krakus”. Miejsce dawnej wieży szybowej „Lechia” w 1966 roku zastąpiła nowa konstrukcja wyposażona w maszynę wyciągową umieszczona na szczycie wieży. Widoczne są także współczesne instalacje przeróbki węgla oraz dwa charakterystyczne kominy kopalnianej kotłowni.

  Piotr Rygus

 

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn