A A A

Wystawa

Pierwsza część ekspozycji poświęcona jest definicji narratora prezentowanej twórczości. Cechą szczególną literatury obozowej pozostaje narracja pierwszoosobowa rozpięta między epizodycznym „ja” a rozbudowanymi fragmentami opisującymi doświadczenie bohatera zbiorowego – „my”. Zagadnienie to znajduje odzwierciedlenie w przestrzeni wystawy, która płynnie przechodzi od autoportretów i prywatnej korespondencji z obozów koncentracyjnych do przedstawień zbiorowych: apeli i „mrowisk” ludzkich. Monolityczna kompozycja układu dzieł potęguje poczucie agorafobii oraz osaczenia przez tysiące podobnych twarzy i sylwetek, nieodłącznie towarzyszących każdej chwili spędzonej w obozie koncentracyjnym. Więźniowie byli pozbawieni intymności – wszystkie czynności wykonywali masowo i w pośpiechu. Wątek ten zamyka komora akustyczna – przestrzeń poświęcona karnej izolacji oraz percepcji własnego ciała w warunkach odosobnienia.

Kolejne części ekspozycji prowadzą przez pamięć dźwięków otoczenia i muzyki obozowej. Intensywne doświadczenia współwystępujące z bodźcami słuchowymi szczególnie zapisują się w pamięci człowieka. Pozornie niewinne melodie marszowe, grane przez obozową orkiestrę, wywoływały u byłych więźniów gwałtowne reakcje stresowe – zarówno w czasie niewoli, jak i wiele lat po wyzwoleniu. W tej części wystawy, obok rysunków przedstawiających marsz więźniów w rytm radosnych melodii, można usłyszeć fragment jednego z ulubionych utworów SS-manów – Marcia trionfale z II aktu Aidy Giuseppe Verdiego – oraz doświadczyć w komorze akustycznej wpływu dźwięku na układ nerwowy i emocje.

Następna część wystawy poświęcona jest wrażeniom kinestetycznym związanym z ruchem ciała, kontaktem z narzędziami pracy, przedmiotami codziennego użytku oraz infrastrukturą. Każdy element rzeczywistości obozowej stanowił potencjalne zagrożenie dla zdrowia lub życia: praca wykonywana siłą mięśni, obsługa walca drogowego, ręczny transport ciężkich przedmiotów, poruszanie się w biegu w niebezpiecznych warunkach, pod presją przemocy ze strony strażników. Zaprzestanie pracy oznaczało jednak śmierć, dlatego ruch w twórczości Józefa Szajny, Mariana Kołodzieja, Mieczysława Kościelniaka, Jerzego Adama Brandhubera i wielu innych jawi się jednocześnie jako tortura i symbol życia.

Podobny dualizm cechuje sposób przedstawiania natury w pamięci byłych więźniów. Wyjątkowo trudne warunki klimatyczne wielu obozów koncentracyjnych wywoływały stałą obawę przed wychłodzeniem, odmrożeniem, udarami słonecznymi, odwodnieniem, utratą sił na podmokłym terenie przez brodzenie w błocie, a także przed infekcjami i plagami insektów. To one często prowadziły do wyniszczenia organizmu i śmierci tysięcy osób. Centralne miejsce w tej części ekspozycji zajmują przedstawienia natury otaczającej obozy – motyw powszechny w opisach i malarstwie byłych więźniów, metaforycznie łączony z tęsknotą za wolnością i pięknem. Stałym symbolem dla wielu artystów jest drzewo, utożsamiane z życiem i siłą natury, wykorzystywane zarazem jako narzędzie nazistowskiego terroru, o czym piszą w swoich wspomnieniach Marian Kołodziej i Wiesław Kielar.

Kolejna część ekspozycji przywołuje bodźce dotykowe, smakowe i węchowe poprzez fragmenty wspomnień, rysunki i elementy scenografii możliwe do doświadczenia różnymi zmysłami. Dzieła sztuki i teksty literackie dopełniają obiekty historyczne: ubiór więźnia, miska na zupę, talony na dodatkowy posiłek, naszywki z numerami. Przedmioty te, niezbędne do przetrwania, funkcjonowały równocześnie jako symbole opresji, uprzedmiotowienia i niewoli. Elementy stroju więźniów raniły skórę, były niewygodne, niedopasowane do sylwetki, utrudniały pracę i nie chroniły przed warunkami atmosferycznymi.

Mimo kategorycznych zakazów i surowych kar więźniowie podejmowali aktywności podtrzymujące wolę życia. Prezentowane na wystawie szachy, wykonane z chleba przez nieznanego więźnia KL Auschwitz, świadczą o tym, że do przetrwania człowiek potrzebuje nie tylko jedzenia.