Mieczysław Pragnący wykonywał różnorodne albumy – były wśród nich rysunkowe zielniki, zbiory osobistych fotografii, wykazy druków reklamowych połączone z wycinankami z gazet oraz swoiste leksykony zwierząt: ptaków i ssaków. Katalogowanie i związane z tym systematyzowanie wiedzy odgrywało w życiu artysty niepoślednią rolę; porządkowanie rzeczywistości było odzwierciedleniem ładu, jaki musiał panować w jego codziennej egzystencji.
Rysunki ptaków, jak zawsze wykonane pojedynczą, precyzyjną linią, skrupulatnie podpisywał (choć nie zawsze poprawnie), by nie było wątpliwości, z jakim gatunkiem ma się do czynienia. Starał się przedstawić je możliwie jak najbardziej realistycznie – nie mamy więc wątpliwości, że na poszczególnych pracach znajdują się: struś, sowa, bocian, gołąb, kaczka, by wymienić tylko te.
Granicą rzetelności Pragnącego była jego wyobraźnia, dzięki której malowane przez niego rysunki były bajecznie kolorowe; to właśnie kolor nadawał ptakom rysów charakterologicznych i odróżniał je od siebie, nawet jeśli w formie były podobne. Wróbel i dzierlatka w rzeczywistości wyglądają inaczej, a o kwieciarzu słowniki milczą (może chodziło o kwieciaka?), ale czy prawda ma tu jakiekolwiek znaczenie? Wielokolorowe ciała zwierząt i ich krwiście czerwone oczy są znakiem rozpoznawczym tego artysty – rysował tak, jak chciał, nikomu nie tłumacząc się ze swoich rysunkowych inspiracji i wynikających stąd efektów końcowych.
Magdalena Łuków vel Broniszewska


